środa, 11 kwietnia 2012

Okrutny los.

Zawsze cichy, uprzejmy chłopak. Samotny i nie doceniany z wieloma talentami, pogubił się. Wybrał złe leki, alkohol i po miłym i dość spokojnej osobie w wieku gimnazjalnym został 24 latek z brodą, nie ogarniętą fryzurą    
i domem, domek, który nie był taki jak każdy ' prawdziwy dom '. To miejsce pod mostem, skrytka przed brutalnym światem. W wieku 26 lat zmarł, ani jednej osoby na pogrzebie, zero wspomnień, zero ludzi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz